SON GOKU
KONTRA SON GOHAN
Sto drugi rozdział „Superki” to nadal taki przerywnik
i dalej ten epilog do „Super Hero”. I w sumie niewiele z niego wynika, czyta
się to w pięć minut – serio – a na dodatek niemal nie oferuje tego, co obiecuje
nam sam tytuł rozdziału. Czyli nadal spadek formy, ale z kilkoma spoko momentami,
wszystko dzięki sporej dawce humoru.
Więc tak: Gokū dowiedział się o dokonaniach Gohana
w trakcie jego starcia z Cellem Max i osiągnięciu poziomu Beast i teraz zjawia
się na Ziemi, bo chce zobaczyć, co syn potrafi. By się o tym przekonać, zabiera
jego, Goten, Trunksa i przypadkowo wmieszane w całą sprawę niedobitki niedobitków
Armii Czerwonej Wstęgi na planetę Piwusa, gdzie chce zaliczyć z synem sparing i…
No i tu zaczynają się przechwałki Goten i Trunksa,
czego to oni nie potrafią. Więc Gokū postanawia najpierw zobaczyć walkę między
tymi dwoma, a Gohanem. No i walka się zaczyna i…
I trwa niemal przez cały rozdział. I spoko, bo
fajne sceny humory z członkami Armii dobrze pasują, ale na tym właściwie
koniec. Humor też tym razem udany nie jest, bo ciągłe powtarzanie żartu z
nieudaną fuzją nie śmieszy a żenuje. Fabuły praktycznie tu nie ma, a sama walka
ojca i syna następuje na koniec i po wymianie paru ciosów wszystko się urywa,
do kolejnego rozdziału.
Więc jest dynamicznie, ale nic poza tym. Brakuje mi
tu treści. Brakuje pomysłu. Więc się walą po gębach, ale i tu jakoś tak nijako,
bo na tym etapie nie ciekawi mnie właściwie nic – także to, co będzie dalej. Raczej
obawiam się, że będzie to samo, byle tylko dotrwać do nowej serii anime i
pokazać to w mandze, dając kolejna powtórkę z rozrywki. Oby tak nie było, ale
na to się zanosi. I jakoś nawet graficznie nic tu niczego nie rwie, ani nie
intryguje.
Ot jeszcze jedna porcja tego samego. Coraz bardziej
dla zagorzałych fanów i nikogo poza tym. Szkoda, że twórcy rozmienili się z tą
serią na dobre. Za dużo tu jednak udziału Toyo, a nie Toriego i to się niestety
na serii odbija coraz mocniej. Acz i Tori też wpadł w pętle powtarzania tego,
co było.



Komentarze
Prześlij komentarz